wtorek, 6 maja 2014

Spring time - your time!

Hej!
Niestety dawnooo nie było żadnego posta na blogu. Ale całkowicie pochłonęły mnie studia, treningi, ogólnie życie. Dzięki temu, że zmieniłam tryb życia i nawyki żywieniowe czuję się lepiej, jestem zdrowsza i pełna pozytywnej energii. Każdy ćwiczy z różnych powodów. Ja lubię czuć się po prostu dobrze we własnej skórze, więc postawiłam głównie na spalanie tkanki tłuszczowej. Waga nie jest dla mnie istotna, bo to jak się czujemy i wyglądamy jest najważniejsze. Lato zbliża się wielkimi krokami, a na plaży czy w zwiewnych sukienkach chcemy wyglądać jak najlepiej. Dla samej siebie, ponieważ nasz wygląd dodaje nam pewności, odwagi, podwyższa poczucie własnej wartości :) Niech ćwiczenia będą dla nas z przekonaniem, że robimy coś dobrego dla siebie, a nie na pokaz, by wszyscy zobaczyli - patrzcie! biegam i mam najnowsze nike! Wszystkim ćwiczącym tego życzę, miłego dnia :)


foto(źródło-internet)

środa, 26 lutego 2014

Daily hair care

Niestety nie jestem posiadaczką zniewalających włosów. Dużą rolę odgrywają geny, a ich się nie wybiera ;) Mam dość cienkie włosy, które przy większej długości zaczynają się plątać, a co za tym idzie- utrapienie ;P Pielęgnacja jest tu bardzo ważna. Trzeba uważać by nie obciążyć włosów kosmetykami, dodać im objętości, przy czym ich nie wysuszyć. Poniżej przedstawiam mój zestaw, który towarzyszy mi non stop. Aczkolwiek nie używam tylko tych produktów. Skóra szybko się przyzwyczaja i lubi odmianę co jakiś czas.




Zalety: jest naprawdę bardzo łagodny, wydajny, przyjemnie i delikatnie pachnie, włosy są po nim cudowne w dotyku, pięknie pachną, dobrze się pieni, bez parabenów, polecam alergikom takim jak ja :)
Wady: jedyną wadą może tu być koszt- ok. 50 pln/ 400ml, ale wart swojej ceny



Zalety: niedroga (ok. 15 pln), z dodatkami (up), również bez parabenów i innych 'ulepszaczy', ładnie pachnie, włosy po zastosowaniu rzeczywiście wyglądają na odżywione, fantastycznie się układają, są mięciutkie, wygładzone, bez problemu się rozczesują, najlepsza maseczka jaką miałam ( a miałam dużo i za o wiele większe pieniądze)
Wady: brak


Zalety: niedrogi (ok. 12 pln), bardzo wydajny, idealny na końcówki, ale też całą długość pasm, szybki sposób na pielęgnację po każdym myciu, nabłyszcza i wygładza włosy, ale przy tym nie obciąża ich (!), zdecydowanie 'ujarzmia' puszące włosy, lecz nie 'przylizuje ich' 
Wady: brak


Macie inne sprawdzone sposoby ? :)


niedziela, 16 lutego 2014

Last moments of rest

Niestety moje ferie dobiegają końca. Od poniedziałku zaczynam II semestr na uczelni, dlatego dziś postanowiłam naładować baterie przed pracowitym tygodniem. 
Wczoraj były zapisy na wf, ale niestety nie udało mi się zapisać na moją ukochaną siatkówkę, bo w danym czasie mam zajęcia :( Jednak znalazłam coś ciekawego co mnie zmotywuje do ćwiczeń i jednocześnie nie koliduje z innymi zajęciami. Otóż wybrałam trening interwałowy, w skrócie HIIT - High Intensity Interval Training. Tak jak nazwa wskazuje polega na ćwiczeniach o wysokiej intensywności. Ale co przyciągnęło moją uwagę? To właśnie korzystny wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej i wydolność tlenową organizmu. Na szczęście grupa jest dla początkujących więc nie będą oczekiwać od nas najlepszej kondycji. Przy kolejnych treningach będą dodawane kolejne interwały, tak aby stopniowo zwiększać intensywność ćwiczeń i wydajność organizmu. Zajęcia już w piątek. Nie mogę się doczekać! Oczywiście zdam relacje z treningu :) Za jakiś czas opiszę wam wady i zalety jakie zauważyłam. 
Nie ma sensu mówić sobie poraz setny - zacznę ćwiczyć od poniedziałku. Trzeba się zmotywować, chcieć i przede wszystkim zacząć. Może od dziś? Zostawiam Was z motywatorami i lecę ćwiczyć brzuszek :)


A jak Wasze przygotowania do lata? Ćwiczycie? :)

source: https://www.facebook.com/bycidealna
        https://plus.google.com/

piątek, 14 lutego 2014

Monique Lhuillier’s Fall/Winter 2014-15 collection

W związku z dzisiejszymi Walentynkami, przedstawiam Wam inspiracje kreacji na wieczór np. na romantyczną kolację. Realizacje nowych projektów zostały przedstawione podczas New York Fashion Week. Projektantka postawiła na kobiecość i elegancję, zachowując przy tym świeżość i delikatność. 
Jeśli chodzi o moje świętowanie, to Walentynki mam przez cały rok i nie szykuję specjalnych prezentów :)
Zostawiam Was ze zdjęciami i lecę szykować się na kolację :) 






A Wy obchodzicie to święto? Jaką kreację wybrałybyście na romantyczną kolację? :)

źródło zdjęć: http://www.fashiontv.com/


wtorek, 11 lutego 2014

Eyelashes with aero

Na początku marca będzie premiera nowego tuszu do rzęs od AVON. Czy mascara Aero Volume jest rzeczywiście godna uwagi?


Zalety: dobrze rozczesuje rzęsy, na każdej równomiernie rozprowadza nie za dużą ilość tuszu, dobrze unosi, wydłuża, ma lekką konsystencję, ładny odcień czerni, łatwa do aplikacji szczoteczka

Wady: Nadaje się na makijaż dzienny, nie daje efektu makijażowi wieczorowemu, nie pogrubia, zalecane zużycie to tylko 3 miesiące


  

Już niedługo macie okazję same wypróbować tej nowości. Cena również będzie atrakcyjna- 17,99 pln. Podsumowując krótko: nie dorównuje mojej ulubionej mascarze. Ale o tym innym razem ;) See you !

niedziela, 9 lutego 2014

Light pink sweater

Pojawił się w poście w luźnej stylizacji na co dzień, a tym razem przedstawię Wam w wersji eleganckiej. Dlaczego właśnie ten sweterek przypadł mi do gustu? Otóż jest z dobrego materiału, który jest delikatny i miły w dodytku, a co najważniejsze nie mechaci się. Do sweterka dobrałam skórzaną spódniczkę, która nadała charakter całości. Myślę, że taki zastaw jest na tyle uniwersalny, że sprawdziłby się zarówno w pracy jak i na imieninach u cioci. Let's see ;)





sweterek - F&F
kurtka - ZARA
spódnica - second hand
buty - Centro.
torba - Centro.
branzoletki - Diva, I am, DIY


Co powiecie na post pokazujący moje ulubione branzoletki ? :)



50 shades of... pleasure

Nic bardziej mylnego. Tak, to będzie post o sławnym Christianie Grey'u i jego słynnej historii z Anastasią Steel. Nie mam natomiast zamiaru streszczać książek, bo nie w tym rzecz. Chcę jedynie opisać własne wrażenia związane z tą trylogią. Wiele osób (te które czytały) mówiły, że rewelacja. Z drugiej strony ( te które nie czytały) nie raz słyszałam opinie typu: chłam jakich dużo, kolejny harlekin. Pierwszy tom pożyczyłam, następne już dostałam w prezencie :P

A jaki właściwie jest Christian Grey i jego pięćdziesiąt odcieni?

Książki niesamowicie wciągają. Akcja toczy się bardzo szybko, zmienia się jak w kalejdoskopie, w tle sporo tajemnic i wiele atrakcji ;)
Styl pisania nie jest górnolotny, dość prosty w przekazie. Dlatego tak lekko się czyta, choć nie raz ma się wrażenie taniości pewnych sformułowań.
Sama historia nie jest bardzo kreatywna, opiera się trochę na standardowym schemacie. On- przystojny, bogaty, inteligentny, bardzo dobry łóżku, choć z tajemniczym problemem. Ona- przeciętna dziewczyna, niezbyt doświadczona w sprawach damsko męskich, dosyć naiwna, wrażliwa i nieśmiała.
Mimo wszystko przyciąga wiele czytelników, w tym również i mnie. Czy było warto? Zdecydowanie oderwałam się o problemów dnia codziennego, a sama książka sprawiła mi frajdę. Ogólnie mogę ją z ręką na sercu polecić, chociaż nie jest to mój ulubiony gatunek literatury :)





Czytaliście? Która część jest najlepsza?

piątek, 7 lutego 2014

Friday spa day!

Dziś dotarła do mnie paczka z kosmetykami z AVON. Zamówiłam zestaw z mojej ulubionej serii kosmetyków tej firmy - planet spa. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tych kosmetykach. Mają delikatne zapachy, nie podrażniają skóry, a przede wszystkim działają! Ponadto są pięknie zapakowane. W zestawie: maseczka do twarzy, żel do pielęgnacji okolic oczu, krem do twarzy, maska do włosów - wszystkie z ekstraktem czarnego kawioru. Według producenta czarny kawior ma działanie rewitalizujące. Ale czy faktycznie skuteczne? Zobaczymy! 
Niebawem opiszę rezultaty. Zostawiam Was ze zdjęciami :) Admire! 





 


Używałyście kiedyś kosmetyków z tej serii? Polecacie? :)





czwartek, 6 lutego 2014

Take your time

Jest coś co może wczesnym rankiem postawić na nogi? Oczywiście kawa. Najlepiej ta aromatyczna, świeżo mielona. Poza tym czas spędzony przy kawie może być wyjątowy :) 
Invite you for a cup of coffee. Enjoy!




A Wy jaką kawę lubicie i polecacie? 

Do następnego :)



środa, 5 lutego 2014

Lazy midweek

Nareszcie przyszedł czas na długooczekiwane ferie. Sesja zaliczona, można odetchnąć i bez wyrzutów sumienia spać do południa. Każdy odpoczywa na własny sposób, ja zdecydowałam, że tym razem będzie to miły leniwy dzień, ale jednak na świeżym powietrzu. Pogoda jak na "ten klimat" była niezła, więc postawiłam na lekki, ale ciepły płaszcz. Poza tym wygoda jest dla mnie ważna więc elastyczne spodnie i sweterek spełniły swoje zadanie. 
Wychodźcie na specery! Jednak zima nie jest taka mroźna ;)






Chusta - I am
Płaszcz - C&A
Sweterek - F&F
Spodnie - Second Hand
Rękawiczki - Kari
Naszyjnik - I am
Buty - Centro

Do następnego!



czwartek, 2 stycznia 2014

Velkommen til Norge...

...czyli krótka wyprawa do Norwegii.

W końcu mam okazję zaprezentować pierwszego posta. Trochę się z tym ociągałam... Niedawno miałam przyjemność odwiedzić jeden z najpiękniejszych krajów Europy- Norwegię. Surowszy klimat, zadziwiający spokój i rześkie powietrze to jest to, czym się zauroczyłam. 

 Z Oslo Rygge do Oslo jest niecałe 2 godziny jazdy autobusem. Dużym udogodnieniem w stolicy Norwegii jest bliskie usytuowanie części zabytkowych i najpopularniejszych. W pobliżu Oslo Sentralstasjon zaczyna biec najpopularniejsza i najbardziej prestiżowa ulica Karl Johans gate, która prowadzi do samego Pałacu Królewskiego.

Twierdza Akershus

Czemu warto pojechać? Po pierwsze tanie linie lotnicze mają niskie ceny biletów do Oslo. Za swoje w dwie strony zapłaciłam niespełna 40 zł. Bilety z lotniska do centrum Oslo to koszt (dla studenta) ok. 50 zł. Warto wspomnieć, że bilety kupione przez internet na konkretny autobus mogą być nawet o 50% niższe. Po drugie klimat. Nie można opowiedzieć jakie to uczucie. Kraj bardzo przyjazny naturze i podkreślający jej piękno. Po trzecie są miejsca bardzo drogie, ale można znaleźć coś w korzystnej cenie. Zakupiłam parę rzeczy w sklepie 'Nille', za które w Polsce zapłaciłabym kilka razy więcej. Warto również wspomnieć o świetnym rozwiązaniu wysyłania pocztówek. Jeśli na pocztówce umieścimy dużymi literami, w miejscu na znaczek napis 'STS' (student to student) nasza przesyłka idzie... za darmo. Bez konieczności naklejania znaczka ;)